Brzuchu precz

Archiwum: wrzesień 2016

slimming-1136637_960_720.png

Gruby facet, grubsza sprawa

Stało się. Spasłem się jak świnia, a właściwie bardziej pasuje tu określenie spasłem się jak wieprz, bo jestem, bez wątpienia, rodzaju męskiego. Oczywiście nie było tu żadnej czarnej magii w stylu tej o jakiej możemy poczytać w jednym z opowiadań mojego ulubionego autora Stephena Kinga – Chudy... czytaj dalej