Brzuchu precz

Bez diety ani rusz...

workout-1208142_960_720.jpgDoskonale zdaję sobie sprawę, że aby wysiłek włożony w treningi na siłowni przyniósł spodziewane efekty, w postaci pozbycia się znacznej ilości tkanki tłuszczowej, musi on być poparty dietą redukcyjną. Taka dieta jest nazywana przez osoby uprawiające kulturystykę dietą na rzeźbę i polega na tym, że w ciągu dnia zjada się określoną ilość posiłków składającą się z odważonych porcji różnych produktów.

Po kilku konsultacjach z bardziej zaawansowanymi kolegami – siłaczami, ustaliłem, że moje dzienne zapotrzebowanie na składniki odżywcze powinno wyglądać mniej więcej tak:

2 gramy białka na kilogram ciała

4 gramy węglowodanów na kg ciała

0,7 grama zdrowych tłuszczy na kg masy ciała

Wszystko to podzielone na 6 "smacznych" posiłków, które spożywam co 2,5 – 3 godziny. Najczęściej jako źródło białka stosuję, jakżeby inaczej, pierś z kurczaka i ryby, chociaż nie jestem w tym temacie szczególnie ortodoksyjny. Węglowodany to ryż, makaron al'dente, kasze, ciemne pieczywo natomiast jako źródło tłuszczu stosuję oliwę z oliwek.

Moja opinia o takiej diecie jest hmm .. nienajlepsza jeśli chodzi o smak i trudność w zapanowaniu nad przyrządzaniem posiłków, oraz pilnowaniem godzin ich spożywania. Jestem jednak z natury zawzięty i nie odpuszczam. Podobno z czasem człowiek się przyzwyczaja i ślinka leci mu już na myśl o gotowanej na parze piersi z kurczaka. W tym momencie daleko mi jeszcze do tego etapu, ale staram się traktować jedzenie jako "paliwo" i jako rzecz do zrobienia, obowiązek, inwestycję na przyszłość. Jestem przekonany, że to się opłaci, tym bardziej, że moje wyniki na wadze wyglądają bardzo obiecująco. Z moich początkowych 110 kilogramów zredukowałem już masę ciała do 104!Moim zdaniem 6kg w dół to całkiem niezły wynik, w każdym razie nastraja optymistycznie i daje motywację do dalszej pracy nad formą.

Oczywiście będę dalej "na żywo" relacjonował moje wysiłki, a na razie alarm w zegarku mówi mi, że zbliża się pora upragnionej kolacji. Dziś kurczak w curry z ryżem i warzywami. Pychota.